Odbudowa aut z USA

Odbudowa aut z USA

Witajcie. Chciałbym zlecić komuś renowację klasycznego Forda Thunderbird z rokiem produkcji 1979. Macie może kogoś zaufanego, kto się zna na takich legendach z dostępem do części?

CHatka-eKo

Posty: 7

 
Nic mi nie przychodzi teraz do głowy jeśli chodzi o takie miejsca gdzie robią renowacje na poziomie, ale popytam. Akurat znam kilka osób, które się dość mocno tematem takich renowacji klasyków interesują.

Lizerazzz

Posty: 19

 
Widziałem na allegro kilka fajnych wozów w dobrym stanie do wzięcia. Tylko pytanie jak one się prezentują na żywo, bo na foto to często jednak ten obraz bywa przekłamany. Kupię, a później się okaże że jest do remontu.

Pacothelllucia

Posty: 18

 
Różne pozytywne rzeczy słyszę o klasykach z europejskiego rynku, ale jak dla mnie żaden europejski wóz na przestrzeni dekad nie miał tyle stylu i klasy co wozy produkowane po drugiej stronie Atlantyku.

ciopix

Posty: 17

 
Teraz to ja też szukam dobrych mechaników, którzy by mi pomogli przy dość starym i jednak źle zachowanym Chevrolecie, gdzie jest blacha praktycznie skorodowana do cna.

piehoot

Posty: 13

 
Ja to muszę pochwalić ekipę z Nieporętu - Motor City Classic. To jak mi odrestaurowali Lincolna to jest naprawdę majstersztyk. Wszystko zrobili, absolutnie wszystko, tapicerka, blacha, lakier, wszystko igiełka.

basia44

Posty: 11

 
Ja jestem zdania, że warto wydać więcej kasy nawet, ale odrestaurować samochód tak jak na to zasługuje, tak żeby odzyskał swój dawny wygląda w maksymalnym stopniu. Nic mnie tak nie boli jak niedorobione, niedoinwestowane old timery...

EQP

Posty: 43

 
Może mi się uda w tym roku kupić w końcu Gran Torino z 72 roku bo już mam jeden taki wóz na oku, jest w Polsce do kupienia. Jest do kilku poprawek i przeróbek, ale ogólnie – to jest klasyka, auto z duszą, takich już nie produkują.

TomekK

Posty: 12

 
Mnie się marzy takie cudeńko jak Cadillac Deville z 1973...Mam już na oku za niecałe 50 tyś ale on jeszcze będzie do zrobienia, co mnie pochłonie kolejne tysiące zapewne..fajne hobby, ale kosztowne ;)

Dzidaaa

Posty: 25

 
Najlepszy okres w motoryzacji Amerykańskiej to moim zdaniem lata 70 – te. Co wtedy robili za wozy z oceanem to jest poezja. Szkoda, że jest tak słaba dostępność modeli z tamtego okresu, bo z chęcią bym kilka aut kupił.

matckhew

Posty: 45